Po pierwsze w odróżnieniu od chyba wszystkich ofert w tek brak okrętu flagowego czyli wina w magicznej cenie 29,99 zł. Jeżeli dodamy, że jedynie 3 wina weszły na drugi próg czyli 24,99 zł to wyraźnie widać – cena ma uczynić cuda. Średnia cena butelki w ofercie to 17,57 zł, jednak nie oddaje ona w pełni charakteru oferty. Wina rioja i tempranillo. Tradycja winiarska regionu sięga czasów starożytnych, lecz dopiero połowa XIX wieku i związana z tym okresem wyniszczająca francuskie winnice epidemia filoksery spowodowała rosnący popyt na hiszpańskie wino. Zastosowanie beczek z francuskiego dębu nadaje winom z Rioja elegancki sznyt i znaczny potencjał Jednakże, poniższy przewodnik koncentruje się wokół hiszpańskiej kultury i tradycji związanej z zarówno produkcją, przechowywaniem, jak i konsumpcją wina. Znajdziesz w nim rekomendacje, które należy wziąć pod uwagę przy zakupie, przechowywaniu i przede wszystkim piciu wina. Bardzo dobre jakościowo wina to regiony Rioja, Navarra, Penedes i Ribera del Duero, skąd pochodzi najdroższe i najbardziej prestiżowe wino hiszpańskie, Vega Sicilia oraz specjalizująca się w musującym winie Cava Katalonia. Szczepy Merlot i Cabernet Sauvignon uprawia się głównie w regionie Navarra, a tańsze wina stołowe w regionach Cena wina Liebfraumilch to ok 17 zł. Wcześniej wino to było uważane za produkt wysokiej jakości, z biegiem czasu różni producenci zaczęli je sprzedawać w niższych cenach i zaczęły być popularne w sieciach supermarketów. Cena jest zachęcająca, bo można je nabyć już za niecałe 20 zł a czasem w promocji w biedronce nawet za 9 Origen de Luzon Garnacha Tintorera. 54,90 zł. Brutto. Dodaj do koszyka. Jeżeli wybrana przez Ciebie ilość wina jest niedostępna, napisz do nas sms 533-951-228. Zamówienie skompletujemy w ciągu 48 godz. Oczekiwanie na dostawę. Rok. 2020. . Fachowiec nie pozostawił przysłowiowej suchej nitki na dyskoncie. Wojciech Bońkowski, sommelier i redaktor naczelny serwisu powiedział, co myśli o winach, które oferuje Biedronka. Bońkowski w artykule "Biedronka - Odkrywaj nowe smaki - wina włoskie" nie szczędzi gorzkich słów Biedronce, która wypuściła na rynek nową ofertę włoskich win. Nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego największy dystrybutor wina w Polsce nadal wciska Polakom badziewie. To jednak smutne i ponure, że największy dystrybutor wina w Polsce przez siedem lat – a tyle w tym czasie zmieniło się na polskim rynku wina – nie jest w stanie zrobić kroczku do przodu, nadal z Włoch importuje jakieś dramatyczne badziewia podkręcane rektyfikowanym moszczem, taninami z proszku i beczką w płynie, nadal wciska Polakom jakieś smakowe oszustwa pod popularnymi nazwami i nie widzi w tym nic strasznego ani śmiesznego. Oczywiście, głównymi winowajcami są tutaj sami Włosi, którzy mają milion zalet, ale potrafią też zniweczyć każdy swój wizerunkowy sukces, są mistrzami przekrętów i oszustewek takich jak Prosecco wyglądające jak wermut, Primitivo z Apulii butelkowane w Weronie albo dwa różne wina pod tą samą etykietą - napisał Wojciech Bońkowski na Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że wino włoskie z Biedronki niewiele różni się od tego, które na sklepowych półkach można było znaleźć rok temu, jest tylko kilka nowości. Sommelier opisując je robi to w naprawdę mistrzowski sposób. Pojawiają się takie określenia jak "landrynkowo-gruszkowo-mydlany smak", "prymitywnie półwytrawne", "postindustrialny smutek", "rozwodnione jak tylko się da". Biedronka ‧ fot. East News "Nie potępiam, ale..."Bońkowki w rozmowie z przyznał, że nie rozumie, dlaczego Biedronka, która w tej chwili jest największym importerem wina do Polski i która może pochwalić się sukcesami w imporcie win z Portugalii i Hiszpanii, zupełnie nie radzi sobie z rynkiem włoskim. Selekcja win z Portugalii, która pojawia się w Biedronce, jest najczęściej ciekawa. Ja oczywiście nie potępiam tej sieci, tym bardziej, że kupowanie win w dzisiejszych czasach, szczególnie niedrogich i z Włoch, jest trudną sprawą. Ceny w tym kraju w ostatnich paru latach mocno wzrosły, a ponieważ Biedronka sprzedaje w większości wina w przedziale od 10 do 20 złotych za butelkę brutto, to musi je kupować od producenta w cenie 1 – 2 euro. A w tej chwili we Włoszech trudno kupić dobre wino w tej cenie. W Hiszpanii i Portugalii jakość i wybór win w tym przedziale są o wiele wyższe. Tym niemniej sądzę, że Biedronka po prostu źle wybiera te wina. Mogłaby to robić lepiej, nie kierując się tylko ceną, etykietą czy historią współpracy z danym kontrahentem. Ich jakość sugeruje, że nie są przed zakupem degustowane a już na pewno nie są degustowane "w ciemno", porównywane ze sobą - powiedział Bońkowski w rozmowie z Sommelier zwraca uwagę, że to na Biedronce spoczywa pewna odpowiedzialność za polski rynek wina. Myślę, że wielu Polaków, którzy sięgną po włoskie wino z Biedronki, będzie miało o nim złe zdanie. A to krzywdzące dla tego kraju i wynika ze słabej selekcji. Udział włoskich win na polskim rynku spada, a przez wiele lat były na pierwszym miejscu. Rośnie za to udział win portugalskich i wcale się nie dziwię, bo butelka portugalskiego wina z Biedronki z dużym prawdopodobieństwem będzie dobra. I klient po nie wróci - powiedział Wojciech Bońkowski w rozmowie z Cóż, pozostaje albo zaufać specjaliście, albo na własnej skórze sprawdzić, jak to naprawdę jest z tym winem z Biedronki. Wielu przekona zapewne cena, którą trzeba zapłacić za butelkę i która jest stosunkowo niska. Biedronka – wina hiszpańskie Minęło aż 30 dni nowego roku 2017, zanim dyskonty i markety przypomniały o sobie winomanom. Pierwsza piłkę do gry na nowe boisko wprowadziła Biedronka. Od poniedziałku na półkach tej sieci znajdziecie 19 win w sporej jak na Biedronkę rozpiętości cenowej 8,99 – 39,99 zł. Tematem tym razem jest Hiszpania. Kliknij, by ściągnąć pełną gazetkę. Zgodnie z biedronkową praktyką lwia część win była już ćwiczona w zeszłorocznych ofertach, niekiedy w tych samych rocznikach. Wracają Montebuena, Clos Montebuena, Monte Carbonero (to nie dziwi – należały do najbardziej udanych strzałów Biedronki w 2016 roku), a także Monasterio de la Viñas, Sol de Málaga, półsłodkie Torre Tallada (za tymi z kolei nie tęskniliśmy). Powracają też wina niewidziane od wielu lat, jak Albariño Eidosela. Generalnie Biedronka nie zmienia więc strategii, choć uwagę w tej ofercie zwraca ambitniejsze niż w zeszłym roku eksplorowanie średniej półki cenowej – aż 7 z 19 win kosztuje 23,99 zł lub więcej. Dotąd Biedronka miała problemy ze sprzedawaniem tak drogich win – czy teraz będzie inaczej? Na zachętę pojawiła się Rioja Licenciado Reserva, chwaląca się oceną 91 punktów w Wine Spectatorze. Jest to dobra oferta. Wina są solidne, bodaj o żadnym nie mogę powiedzieć, że jest niedobre, choć trochę mi zabrakło prawdziwych odkryć, po które wracałoby się do sklepu. Pod względem charakteru jest to oferta bardzo zimowa, zawiera tylko po jednym winie musującym, białym i różowym, reszta to krwiste czerwienie – niestety trochę spod jednej sztancy, czyli Tempranillo odmieniane przez wszelkie przypadki (Rioja, Ribera del Duero, La Mancha…). Jest jeden Priorat i kilka win z Aragonii, natomiast nie ma żadnego Monastrell, Mencíi, Bobala, ale to pewnie dla twardego rdzenia klientów Biedronki nie ma żadnego znaczenia – mają być dobre wina za 15–20 zł i są. Pełne opisy win: Skala ocen: ♥ wino mierne, niepolecane; (odpowiednik oceny punktowej 75–79/100); ♥♥ niezłe (80/100); ♥♥♥ bardzo dobre, zdecydowanie polecane (85/100); ♥♥♥♥ doskonałe (90/100); ♥♥♥♥♥ niezapomniane. Jaume Serra Cava Pata Negra Semi-seco Biedronka ćwiczyła już Cavę pod tą marką, lecz była to wersja wytrawna – teraz dostajemy półsłodką. Jest to niezłe wino w atrakcyjnej niskiej cenie 16,99 zł. Zaczyna się nawet dość wytrawnie z przyjemną nutą jabłka, jedynie w posmaku przeszkadza nadmierna, syropowa słodycz. Do zastosowań karnawałowych – o ile są to bale w remizie albo melanże na bulwarze – w sam raz. ♥♥ Eidosela Rías Baixas Albariño 2015 Powrót na półki Biedronki po ponad 4 latach niewątpliwego hitu. Za 5 zł więcej (29,99 zł) dostajemy dziś przyzwoite kwaskowate jabłuszko na lekko słonym tle. Jednak 2017 trudno się tym winem podniecać – w tzw. międzyczasie ciekawsze i tańsze Albariño zagościło przecież i na półkach Biedronki, i Lidla. Nowa Eidosela wydała mi się winem bladym, prostym i pozbawionym charakteru. Przyzwoite i nic więcej, czyli za drogie! ♥♥ Bodegas Cruz del Sur La Mancha Toma Tempranillo Rosado 2016 Nowiutki rocznik, brak cukru (wino jest wytrawne) i superniska cena 8,99 zł nastawiły mnie do tego wina dobrze, choć różowa La Mancha do tej pory nie była kategorią win, która śniłaby mi się po nocach. Tu jest przyzwoicie, z trwającą parę sekund intensywną wiśnią, ale potem następuje pustka. W kategorii najtańszego pijalnego wina łapie się wszak do pierwszej dziesiątki. ♥♡ Anecoop Torre Tallada Valencia semi-dulce Taniutkie (9,99 zł) półsłodkie czerwone o przyzwoitym smaku czereśni. Mogło być dużo gorzej. Wrażenie lepsze niż przy poprzednim kontakcie z tym winem. Mało słodkie jak na półsłodkie, garbniki są trochę suche, ale who cares. ♥♡ 31/ Navarra Tempranillo Campo Lavilla 2015 Pieprzno-ziemiste Tempranillo do codziennych zastosowań – zwłaszcza mięsnych. Miękkie, bez kwasowości, ale atrakcyjne, z dobrą śliwką. W cenie 11,99 zł dobra niespodzianka. ♥♥ Viñedos Fontana Uclés Monte Carbonero 2015 To był hicior poprzedniej zimy w ramach akcji „Sommelier poleca”. Szybko ściągnięto posiłki z kolejnego rocznika, który jest jeszcze młody, kleisto-dębowy, ale powtarza sukces starszego brata dzięki temu, że 1) nie jest przeładowany i przesadnie ciężki, 2) ma dobry owoc, 3) kosztuje absolutnie rewelacyjne 11,99 zł. W tej cenie nic lepszego w Polsce nie kupicie!! ♥♥ Grandes Vinos y Viñedos Cariñena Monasterio de las Viñas Crianza 2010 Pijalne, choć bardzo hiszpańskie, trzeba lubić ten pachnący niemal jak nafta olejek dębowy i suchą taninę na podniebieniu. Za 12,99 zł (obniżka o 4 zł – to raczej objaw desperacji) w porządku, zadowoli Mariana i Grażynę, którzy zawsze lubią Crianzę. Ale trochę mi brakło ciekawego oldskulu poprzedniego rocznika 2008, a przede wszystkim wobec wielu dobrych win w tej ofercie nie jest to w ogóle polecany zakup. ♥♡ (VI 2016) Montebuena Rioja 2015 Znacząca obniżka ceny z 17,99 zł w poprzednim roczniku na obecne 13,99 zł potwierdza, że całoroczna bytność tej marki na półkach Biedronki zachęciła producenta do znacznych ustępstw. W końcu nieczęsto zdarza się klient, który co roku zamawia po kilkaset tysięcy butelek danego produktu. W dodatku ten nowy rocznik 2015 w całej Hiszpanii był bardzo udany. W efekcie mamy wino mniej dębowe niż poprzednio, intensywne, z pewnością poważne jak na swoją cenę. Zastrzeżenie mam jedno – jest nieco przejrzałe i kompotowe i w związku z tym nie smakuje specjalnie jak Rioja, która przecież powinna być winem świeżym. Zabieram więc pół potencjalnego serca. ♥♥♡ Grandes Vinos y Viñedos Cariñena Marqués de Cosuenda Reserva 2010 Bywalcy będą pamiętać to wino w Biedronce sprzed dwóch lat. Dziś ponownie dostajemy ten sam rocznik (i tę samą bzdurę na kontretykiecie – „fermentowane w stalowych kadziach… następnie starzone przez 12 miesięcy w butelkach” – droga Biedronko, wino Reserva musi leżakować w beczce). Czas mu nie pomógł, ale i nie zaszkodził – jest w pełni dojrzałe, śliwkowe, trochę czekoladowe. To bardziej Crianza niż Reserva, ale w cenie 16,99 zł to na pewno dobra propozycja. ♥♥♡ Coop. San Gregorio Calatayud Cubista 2014 15% alkoholu za 19,99 zł! Czegoś takiego dawno nie było. Ambitne, ekstraktywne wino z nutami rodzynek w czekoladzie i mocnymi garbnikami. Dębu trochę jest, ale duża materia wina go wchłonęła. Dobrze zrobione wino w konkurencyjnej cenie. ♥♥♡ Montebuena Rioja Reserva Clos Montebuena 2011 Łamiąca wiadomość – w Clos Montebuenie dali o wiele mniej beczki! No i od razu wino stało się poważniejsze, z całkiem dobrą głębią i przekonującym porzeczkowo-ziemistym miksem w smaku. Niepokój budzą lekko utlenione nuty migdałowe, ale w smaku wino jest soczyste, długie i naprawdę dobre. Zaskakujące brawo! ♥♥♡ (VI 2016) – a w dodatku cena obniżona z 29,99 zł aż do 23,99 zł. Juan Ramón Lozano La Mancha Gran Reserva Ophicus 2010 Anonimowe wino z La Manchy, połączenie Tempranillo i Cabernet Sauvignon, które nie smakuje ani jednym, ani drugim, tylko czekoladowym budyniem. Jeśli tożsamość i terroir nie mają dla Was znaczenia, to wino za 24,99 zł Wam zasmakuje, chociaż takie same emocje w Biedronce można kupić dwa razy taniej. ♥♥ Bodegas Paniza Cariñena Gran Reserva La Fea 2010 Motyw tanich „reserv” i „reserv” z drugoligowych apelacji hiszpańskich przewija się w każdej kolejnej ofercie Biedronki lub Lidla. Tym razem mamy mieszankę (dziwaczną jak na tę apelację) Tempranillo, Garnachy i Caberneta z bardzo obfitą porcją dębu. Dla miłośników baryłki dobry zakup (24,99 zł), dla wszystkich innych lekka karykatura. ♥♥ Enate Somontano Tinto 2014 Powrót do Biedronki podstawowej etykiety z bardzo znanej bodegi. Cabernet i Merlot w wersji dojrzałej, miękkiej, bardzo łatwej w piciu. 12 miesięcy dobrze wtopione, wino pod względem technicznym bez zarzutu. Mało tu emocji, ale pełna komercyjna satysfakcja w świetnej rynkowej cenie 24,99 zł. ♥♥♡ Global Wines for Priorat Heredad Sol i Terra 2013 Smutno mi się piło ten anonimowy Priorat, który nie pokazuje żadnych zalet tej apelacji, smakuje jak słabe Grenache z Côtes du Rhône, a za 34,99 zł nawet nie jest specjalnie atrakcyjny cenowo. Złośliwcy powiedzieliby, że gdy Jaguar zaczyna produkować rowerki dla supermarketów, zbliża się koniec marki. Stoicy po prostu wzruszą ramionami i pójdą dalej. ♥♥♡ Burgo Viejo Rioja Reserva Licenciado 2010 Najlepsza niespodzianka tej oferty. Butelka z etykietą z metaloplastyki wygląda niesamowicie kiczowato, jak Gran Reserva z Kazachstanu. 91 punktów Wine Spectatora za wino kosztujące 39,99 zł też nie budzi zaufania. Tymczasem ta Rioja jest zadowalająca – ma bardzo dobry owoc, co prawda nieco przysłonięty tłustą beczką, ale ma i garbnikową strukturę. 40 zł wolałbym wydać na coś ciekawszego i bardziej pijalnego od małego winiarza w El Catador, Wine Spectatorowi odjąłbym ze 4 punkty, ale wino i tak jest zdecydowanie dobre. ♥♥♥ Málaga Virgen Sol de Málaga Wino likierowe z gron podsuszanych na słońcu (wbrew etykiecie – nie czerwone, tylko białe, ale brązowe od utlenienia). Słodka taniocha, smakuje rozrzedzonym karmele i do tego apteką. Nuty gorzkiego odkażacza są na tyle dominujące, że nie miałem żadnej przyjemności z picia i wydało mi się gorsze, niż przy poprzedniej bytności tego wina w Biedronce (17,99 zł). ♥♡ (IX 2015) Sandeman Sherry Medium Sweet Zapach jest bardzo sherry – orzechy, stare drewno, zasuszona mumia – i można by uwierzyć, że będzie to w smaku sherry prawdziwe, czyli wytrawne. Tymczasem dostajemy wino suto podrasowane syropem i do tego cienkie. A jednak nie zabolało mnie w żaden sposób: pije się przyjemnie i ma w sobie jakąś szlachetność. Dostateczne plus. 19,99 zł za butelkę 750 ml. ♥♥♡ (IX 2015) Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę. Walentynki w Biedronce Czekoladki, świeże kwiaty, bielizna czy piżamy – to cześć oferty, którą Biedronka przygotowała dla zakochanych od 10 lutego. Co jeszcze zaprocentuje największy w Polsce detalista? W walentynkowej ofercie Biedronki znajduje się 11 róż w cenie 7,99 zł za bukiet. Można zdecydować się również na bukiet składający się z 15 polskich tulipanów w cenie 18,99 zł, lub nieco większy – złożony z 19 sztuk – za 23,99 zł. Dwupędowy storczyk będzie dostępny w cenie 49,99 zł za sztukę, róże w doniczce w cenie 9,99 zł za sztukę czy azalie za 6,99 zł. Nie zabrakło dedykowanych na tę okazję słodkości. W aktualnej ofercie Biedronki znajdują się słodycze marki Lindt, które zostały objęte promocją „2+1” (przy zakupie trzech produktów z kartą Moja Biedronka, zostanie udzielony rabat na najtańszy z nich). Dostępne są także pralinki marki Wedel czy Ptasie Mleczko w cenie od 9,49 zł za opakowanie, bombonierki Mon Cheri (12,99 zł), praliny Rafaello (8,99 zł) i czekoladki Ferrero Rocher (od 8,99 zł za opakowanie). W promocyjnej ofercie Biedronki z okazji Walentynek znalazły się także różnego rodzaju kosmetyki. Część z nich została objęta promocją „1+1” (przy zakupie dwóch produktów z kartą Moja Biedronka). Do wyboru są perfumy marki Adidas, akcesoria do golenia Gillette czy odżywcze produkty do pielęgnacji twarzy dla kobiet i mężczyzn. Specjalnie z okazji święta zakochanych Biedronka oferuje także różowe winogrona w cenie 8,99 zł za kilogram, słodkie truskawki (3,99 zł za opakowanie), maliny (7,61 zł za opakowanie) oraz sycylijskie pomarańcze w specjalnej cenie 9,51 zł za opakowanie. W walentynkowej ofercie Biedronki znajdują się także nieco bardziej intymne propozycje prezentów, na przykład koronkowe body w cenie 39,99 zł (dostępne w rozmiarach od S do XL). Do kupienia będą także satynowe piżamy (34,99 zł) czy elegancki damski szlafrok, dostępny w dwóch modelach, w cenie 39,99 zł. W walentynkowej ofercie Biedronki znajduje się również koronkowa bielizna: majtki oraz biustonosze marki Tom&Rose, których ceny zaczynają się od 19,99 zł. Walentynki w Lidlu Specjalna, walentynkowa oferta dostępna jest w sklepach stacjonarnych Lidl oraz na od 3 lutego do wyczerpania zapasów. Lidl także proponuje bieliznę. W ofercie znajdziemy koszulkę nocną (29,99 zł/ 1 szt.) oraz biustonosze – od 14,99 zł za sztukę i figi damskie – już od 7,99 zł za sztukę. Od 3 lutego w Lidlu dostępna jest specjalna oferta na akcesoria sygnowane nazwiskiem topmodelki, Alessandry Ambrosio. W sprzedaży suszarka z jonizacją (79,90 zł/ 1 zestaw), szczotka prostująca z jonizacją (69,90 zł/ 1 zestaw) oraz obrotowa lokówkosuszarka z jonizacją (99 zł/ 1 zestaw) oraz wielofunkcyjny zestaw do stylizacji 7 w 1 (89,90 zł/ 1 zestaw). Sieć nie zapomina także o panach. W najnowszej ofercie znajdziemy szeroki wybór skarpetek z humorystycznymi motywami (4,99 zł/ 1 para). W ofercie znajdą się także męskie bokserki sprzedawane w zestawie dwóch sztuk (21,98 zł/ 1 zestaw). Lidl przygotował również wybór walentynkowych win. Oferta jest dostępna we wszystkich stacjonarnych sklepach Lidla od 7 do 19 lutego lub do wyczerpania zapasów. Klasyczną propozycją jest czerwone, wytrawne wino „Signos” Red Blend (cena promocyjna 19,99 zł/0,75 I/1 but.). Najbardziej walentynkową propozycję stanowi z kolei Spätburgunder Rosé (cena promocyjna 14,99 zł/0,75 I/1 but.). Najbardziej zaskakuje z kolei Today my name is Queen (cena z kuponem w aplikacji Lidl Plus 34,99 zł/0,75 I/1 but.). To czerwone, musujące, półsłodkie wino, o delikatnym, owocowym stylu. Wybór sommeliera to czerwone, wytrawne Chianti Riserva, Corte Alle Mura (cena promocyjna 19,99 zł/0,75 I/1 but.). Walentynki w Netto Duńska sieć sklepów przygotowała specjalną ofertę kwiatów i słodkości obowiązującą w dniach 10-12 lutego, a także ofertę upominków dostępną od 10 lutego do wyczerpania zapasów. W ofercie sieci znajdują się np. klasyczne róże – pojedyncza (róża singiel za 9,99 zł) lub cały bukiet kwiatów krótszych (dł. 25 cm, 15 szt. za 9,99 zł) lub dłuższych (dł. 50 cm, 7 szt. za 14,99 zł). Dostępny jest także gęstszy bukiet (dł. 40 cm, 20 szt. za 27,99 zł), jak również bukiet okolicznościowy (różne rodzaje za 26,99 zł). Klienci mogą wybrać kwiat w doniczce np. kalanchoe w doniczce z sercem (11,99 zł), kalanchoe w ceramice (12,99 zł), dendrobium (23,99 zł), jeden ze storczyków (2 pędowy Premium za 34,99 zł lub 1-pędowy kaskada za 36,99 zł) lub Anturium w ceramice z sercem na doniczce (24,99 zł). Netto proponuje również kawę (kawa mielona MK Cafe za 19,99 zł za 500 g, kawa mielona Qualità Oro Lavazza za 17,99 zł za 250 g) lub herbatę. Ta ostatnia dostępna jest teraz w Netto w walentynkowej odsłonie – herbata Teekanne „All you need is love” (12,99 zł) i herbata owocowa Teekanne różne rodzaje – Hot Love, Passion, Love za 9,99 zł (2+1). W sklepach można też znaleźć pasujący do tej okazji zestaw kubków „Mr. Right” i „Mrs always Right” (2 szt. za 19 zł), szklanki z podwójnymi ściankami z wewnętrzną częścią w kształcie serca (29 złza 2 szt.) lub filiżankę porcelanową (za 19 zł). Netto oferuje także czekoladki Lindor Lindt w pudełku w kształcie serca (10,99 zł), pączki serce (1,99 zł za 1 szt.), lizaki (różne rodzaje, od 2,99 zł) lub pierniki lukrowane Serca Toruńskie Kopernik (za 2,99 zł). Z klasycznych słodyczy Netto proponuje praliny Ferrero Rocher (18,99 zł), czekoladkami Merci (13,99 zł) czy torcik piernikowy Kopernik (za 6,99 zł). Z kolei miłośnicy czekolady znajdą w Netto czekoladę mleczną Terravita w różnych rodzajach (7,99 zł) oraz czekoladowe babeczki z sosem czekoladowym Browni ETi (4,99 zł). Specjalnie na walentynki Netto przewidziało w ofercie także truskawki w opakowaniu w kształcie serca (12,99 zł za 340 g), a także duży zestaw słodkości i kaw „Tulipan” (59,99 zł). Netto nie zapominało o akcesoriach. W ofercie: poduszka serce (45 zł), pluszak-serce (25 zł), duży pluszowy miś z sercem z napisem „I love you” (59 zł), pluszowe pieski (29 zł), a także malutkie maskotki (od 10 zł). Nie zabrakło również dekoracji: neonu z napisem „love” lub w kształcie ust (39 zł) czy metalowych lampek LED w kształcie serca (55 zł). Walentynki w Makro „Okazje do zakochania” to oferta sieci Makro Polska na tegoroczne święto. Oprócz słodkości, pluszaków i walentynkowych gadżetów Makro proponuje wina: hiszpańskie wino La Sastreria, włoskie różowe wino od znanego producenta Freixenet, hiszpańskie różowe wino Torres Esmeralda Rose z Katalonii, francuskie różowe wino znad rzeki Loara w wersji półsłodkiej, czyli Laurent Rose d’ propozycją Makro jest włoskie wino z nutą czekolady Rosso Nobile al Cioccalata. Walentynki w Spar Sieć SPAR na Walentynki proponuje swoim klientom pralinki, czekoladki, cukierki i bombonierki w specjalnych cenach. W Walentynkowej promocji można też kupić słodycze Lindt i Ferrero Rocher, a także kawę oraz bitą śmietanę. Z tymi winami z ostatniej biedronkowej promocji o chwytającej za serce nazwie „Festiwal hiszpańskich win” to od początku wszystko szło źle. Najpierw miast paczki 6 butelek dostałem pięć, za to w winno – szklanej zalewie. Po prostu kurierzy z sobie właściwa ostrożnością obeszli z paczką w wyniku czego jedna z butelek się rozbiła. Płyn totalnie rozpuścił etykiety. Drugi raz paczka przyszła w chwili gdy miałem 39 stopni i kilka kresek a o odczuwaniu smaków i zapachów mogłem jedynie pomarzyć. Kiedy więc cała blogostrefa winna dyskutowała o „owadzich” butelkach nie byłem wstanie wyrobić sobie zdania. W końcu jednak gorączka spadła, katar ustał, odczuwanie smaku i zapachu wróciły i można było się wziąć za otwarcie 6 win z Hiszpanii. A jako że akurat wypadło na ostatnią sobotę karnawału czyli Ostatki degustowałem w towarzystwie przyjaciół. Warto dodać, osób wino pijających wina sporadycznie. Warto było zboczyć ich minę, gdy na stole zobaczyli kieliszki do wina a nie popularne pięćdziesiątki. Jako pierwsze w nasze kieliszki trafiło białe Alvarez De Toledo Godello Luis Varela 2010. Wino o silnym, drogeryjnym wręcz bukiecie o tropikalno-owocowym charakterze. W ustach bardzo mało skoncentrowane, delikatne, jabłkowe w tonach przyjemnie kwaskowate tą przyjemną kwasowością owoców cytrusowych. Szkoda, że tak bardzo czuć w nim alkohol. Pozytywnie zaskoczyło moich „niewinnych” znajomych, szczególnie znajomą. Podobno przywodziło jej na myśl wakacje w ciepłych krajach. Mnie smakowało mniej, choć tragedii nie było. (szczep: Goduello, apelacja DO Bierzo, cena 19,99. Moja ocena 4 na 6 punktów) Z czerwonymi miałem problem w doborze kolejności ich serwowanie, nie znałem ich charakteru i siły. Dlatego zdecydowałem się na serwowanie w oparciu o cenę, od najtańszego poczynając. Tak więc padło na Santana Tinto 2010. Bardzo cienkie i wręcz niemiłe. To przy nim usłyszałem pierwszy raz tego wieczoru, a może jednak napijemy się wódeczki. Pachnące owocowymi ekstraktami zmieszanymi z nuta kokosu charakterystyczną dla olejków do opalani. W ustach dość kwasowe, przez co świeże ale bardzo rozwodnione. Ktoś na siłę, z nieznanych powodów zamordował je aromatami beczkowymi. Nie wiem czy olejki, ekstrakty czy oak chips ale winu to nie posłużyło. Dobra jest w nim tylko cena. Może do marynaty albo do sosu, raczej nie do picia. (szczep: tempranillo, apelacja VDT Castilla, cena 9,99. Moja ocena 2 na 6 punktów) Casa Safra Reserva 2007. Wino tanie a dobre. Nie smakowało zbytnio moim znajomym, ale smakowało mi. Lubię taki nos o delikatnie mglistych owocach i jakimś takim cynamonowym dnie. Chyba po prostu lubię beczkę, co ostatnio podobno staje się powodem do wstydu. Wracając do wina, w ustach pojawia się jakiś dziwny cukier, zwiększający intensywność owocu. Kiedy po degustacji po prostu mieliśmy ochotę napić się wina, sięgnąłem po nie jako po pierwsze. Niby nic w tym winie nie ma szczególnego, ale jest solidne , takie wino na studencką kieszeń. Bez wodotrysków ale i bez uczucia przykrości gdy trafia na nasz stół. (szczep: tempranillo, garnacha, merlot, apelacja Terra Alta, cena 12,99. Moja ocena 4,0 na 6 punktów) Monasterio De Las Vinas 2008 czyli wino co je Robert Parker pił, albo chociaż któryś z jego współpracowników. Do tego ocenił je na 89 punktów, jak na produkt z dyskontu to sporo, apetyty wzrosły. Nos bardzo intensywny ale nietrwały. Zmieniający się w czasie w sposób tak szybki, że jest problem wypełnić kartę degustacyjna. Najpierw eksplozja czerwonych owoców, znikająca zbyt szybko, po chwili na jej miejscu pojawiają się aromaty beczkowe, w których króluje mokra ściółka leśna, zioła i mokra deska z elementami tytoniu. W ustach czerwony owoc wsparty jeżyna i kakaowo czekoladowymi tonami. Niestety zbyt wiele kwasowości i spinająco-wysuszajacych tanin. Piłem je samo, co może być błędem, wino wsparte solidnym posiłkiem, na przykład pikantna zupa gulaszową smakowało by z pewnością lepiej. (szczep: garnacha, tempranillo i cabernet sauvignon, apelacja DO Carinena, cena 16,99. Moja ocena 4,5 na 6 punktów) Enate 2009, również jeszcze przed otwarciem butelki pobudziło moją wyobraźnię a to za sprawą dwóch czynników. Pierwszym z nich jest miejsce pochodzenia czyli okręg Somontano o którym pisałem więcej we wpisie poświęconym hiszpańskiemu GTR a który uchodzi za najpewniejszy jakościowo okręg dostarczający wina do marketów. Drugi to brak słowa reserva na butelce. Może trafiło się po prostu rozsądne wino nie szukające wsparcia w marketingu. Nie zawiodłem się. Wino okazało się być fajnym połączeniem beczki i owocu. Nos udany, czereśniowo-fiołkowy z domieszka śliwki. W ustach owocowe, choć jest to owoc ugotowany. Przyjemnie kwasowe i po prostu pijalne. Przy tej cenie zarówno na co dzień jak i na mniej oficjalne spotkanie towarzyskie. Bez zadęcia, po prostu radosne czerwone wino w przyjaznej cenie. Takich win spodziewałbym się po dyskoncie. (szczep: merlot i cabernet sauvignon, apelacja DO Somontano, cena 24,99. Moja ocena 5 na 6 punktów) Ostatnia ale i najdroższą butelką, ale ciągle się w pewnym magicznym, limicie się mieszczącą była Clos Montebuena Reserva 2005 DOCG Rioja. Wino dobrze już znane bywalca biedronki. Podstawowa choć solidna Rioja o zgrabnym nosie, fajnie utemperowanych przez dojrzewanie taninach i miłym maślano śmietankowym tonie wspartym nutami czekoladowo-kakaowymi. Wino jest o wiele lżejsze niż mogło by się wydawać. Ja zapijałem nią resztkę przywiezionych z Andaluzji ichniej szych wędlin i serów. Nie powiem, przyjemne doznanie. Znajomym również bardzo smakowało. (szczep: temptanillo, apelacja DOCD Rioja, cena 29,99. Moja ocena 5 na 6 punktów) Choć w sieci o tej ofercie przeczytałem dużo złego, mam wrażenie, że jest to opinia przesadzona. Choć wśród spróbowanych win, brakło czegoś naprawdę powalającego to w swoich grupach cenowych wina wypadły nieźle, może poza Santana Tinto które jednak powinno leżeć kilka półek niżej. Moi znajomi narzekali dużo mniej niż winny światek. Tak wiem , mają o wiele gorzej wyrobiony winny gust, przez co są znacznie bliżej biedronkowego oferta na czwórkę. Szkoda, że w paczce dla blogerów nie znalazła się butelka Sherry Sandeman. Niezwykle ciekawi mnie ich reakcja. Ja w najbliższym czasie kupię butelkę i opisze. Szkoda też, że biedronka nie postawiła na półkach flaszki fino. Reakcja mogła by być ciekawa. W ramach eksperymentu ostatnio zapijałem fino ( Alvero CB) śledzia w oleju. Fino go nie zabiło, a on nie zabił fina. Czyżby rozwiązanie dylematu ? Poniżej zdjęcia etykiet oraz butelek opisanych win. Wszystkie opisane wina zostały mi dostarczone nieodpłatnie przez właściciela marki Biedronka firmę Jeronimo Martins Polska i pochodzą z ofert „Festiwal hiszpańskich win” obowiązującej w okresie 07-02-2013 do 06-03-2013 Rzadko kiedy zdarza mi się pisać o promocjach winiarskich z polskich marketów, gdyż nie zwykłem sięgać po tamtejsze wina. Nie tak dawno otrzymałem jednak kilka butelek z hiszpańskiej oferty Biedronki, które wczoraj zdegustowałem. Tak, wiem – oferta już się zakończyła, ale wiele z tych flaszek znajdziecie jeszcze na półkach „owada”. I dobrze wpasowują się w porę roku – w lutym chętniej sięgamy po nieco cięższe czerwienie aniżeli lekkie, białe trunki. Pomny wcześniejszych doświadczeń z marketowymi winami nie miałem wobec nich wielkich oczekiwań, aczkolwiek znalazło się kilka win, które zrobiły na mnie dobre wrażenie. Przejdźmy więc do indywidualnej oceny. Hiszpania jaka jest, każdy widzi. (fot. Biedronka) Rectoral do Mar Albariño Rias Baixas 2017 to dość prosta, aczkolwiek świeża i przyjemna biel. Mamy tu jasnożółtą barwę, w nosie wyczuwalne są nuty grapefruita, cytrusów, oraz białego bzu. W ustach pojawia się sporo owocowości – aromaty grapefruita, cytryny, limonki oraz zielonego jabłka, a to wszystko przy całkiem przyjemnej kwasowości, lekkiej pikantności i delikatnie tyklo zaznaczonej słoności. Wszystko to daje całkiem fajne wino, nawet pomimo króciutkiego finiszu. Dwa poważniejsze minusy – zdecydowanie bardziej pasuje do cieplejeszej temperatury i nieco za dużo kosztuje. Cena: 29,99 PLN. Ocena: **/***. Przyjemne, białe wino – dobre, ale na lato. (fot. Biedronka) Bodegas Osborne Solaz Bio Tempranillo 2016 to chyba jedno z zaskoczeń tej oferty. Posiada rubinową barwę, w nosie mamy nuty owoców leśnych, maliny oraz dojrzałych, ciemnych wiśni. W ustach sporo owocu (jeżyny, czarna porzeczka, malina oraz śliwka) delikatna słodycz, a także lekko zaznaczona kwasowość, w tle pojawia się nieco tandetna (wióry) nuta dębowa. Wino jest gładkie, stosunkowo lekkie, a przede wszystkim bardzo pijalne. Cena: 19,99 PLN. Ocena: ***. Owocowe, lekkie tempranillo. Gwiazda oferty. (fot. Biedronka) Monte Carbonero Tempranillo & Syrah 2016 na pierwszy rzut zaskoczyło znacznie bardziej intensywną, ciemnopurpurową barwą. W nosie znajdziemy nieco nut owoców leśnych, maliny, trochę dymu i dość wystający alkohol. W ustach gęste, ale ani zbyt dużo owocu (czarna porzeczka), ani też fajnej kwasowości, tylko trochę wiór, delikatna goryczka i szczypta taniny. Szału nie robi. Ocena: 11,99 PLN. Ocena: **. Wióra i szczypta owocu. Szału nie ma. (fot. Biedronka) Real Compañía de Vinos Tempranillo 2015 nie przekonało mnie. Dodatkowa adnotacja na etykiecie: Aged in oak barrels była wyszydzona już chyba na tysiąc sposobów, w sumie to ma rację – po co beczka winu za mniej niż dwie dychy. Ciemnopurpurowa barwa, w nosie czarna porzeczka, wiśnia, trochę czekolady i wanilia. W ustach przyjemna kwasowość, wiśnia, czarna porzeczka i nuta dębowa. Krótkie, choć w tej cenie trudno do czegokolwiek się przyczepić. Cena: 14,99 PLN. Ocena: **/***. Proste, przyzwoite tempranillo. (fot. Biedronka) Rioja Bentus 2015 według mnie to jedno z ciekawszych win tej oferty. Posiada ono purpurową barwę, w nosie nuty śliwki, czarnej porzeczki, czekolady i wanili. W ustach sporo ciała, wyraźnie zaznaczona nuta dębowa pod postacią wanilii, śliwka, czekolada i czarna porzeczka, a to wszystko przy fajnej kwasowości. Może trochę za dużo beczki, ale generalnie wino jest przyjemne, z czasem (kilka godzin po otwarciu) jeszcze zyskuje. Mocny przedstawiciel tej oferty. Cena: 24,99 PLN. Ocena: ***. Przyzwoita, choć nieco zbyt mocno dębowa Rioja. (fot. Biedronka) Jak widać, blisko swego matecznika Biedronka ma całkiem dobre rozeznanie. W przedziale cenowym do 30 złotych są to przyzwoite wina, bez większych wtop, idealnie wpasowujące się w porę roku. Szkoda tylko, że jest to krótka oferta, a na półkach znalazły się już wina z Włoch (o nich w następnym wpisie). Po długiej przerwie wypadałoby, by oferty następowały po sobie w nieco większym przedziale czasowym. Źródło win: przesłane do degustacji przez Biedronkę. Michał Kiss Bloger, miłośnik wina, filolog oraz geograf z wykształcenia. Od 2014 roku prowadzi bloga NieWinne Podróże, w którym pisze głównie o winach węgierskich.

wina hiszpańskie w biedronce